Kara do 3 lat pozbawienia wolności grozi mieszkańcowi Nowego Miasta Lubawskiego, który zgłosił policjantom przestępstwo, do którego w ogóle nie doszło. 22-latek miał paść ofiarą rozboju.
Mężczyzna wymyślił całą historię, gdyż chciał zataić przed żoną fakt przegrania, rzekomo skradzionych pieniędzy, na automatach do gry. Marcin S. mając nadzieję, że uniknie kłopotów rodzinnych popadł w konflikt z prawem.
Do policjantów zgłosił się 22-letni mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego. Mężczyzna złożył zawiadomienie o pobiciu go przez trzech mężczyzn i kradzieży 150 złotych. Do zdarzenia miało dojść w nocy 17 lutego br. roku około 4:00 na Dworcu PKS w Nowym Mieście Lubawskim.
Policjanci przejrzeli zainstalowany na dworcu monitoring i jak się okazało zdarzenie to, w ogóle nie zostało zarejestrowane. Jak się okazało Marcin S. wymyślił całą historię. W ten sposób chciał zataić przed żoną fakt przegrania całej kwoty pieniędzy na automatach do gry w jednym z lokali rozrywkowych.
Teraz Marcin S. - rzekomy pokrzywdzony, został zupełnie prawdziwym podejrzanym. Za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o nie popełnionym przestępstwie grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.