Hazard: ślepy los, czy czysta matematyka?
Zarówno na giełdzie, jak i w zakładach bukmacherskich jeszcze nikomu nie udało się skonstruować systemu, który eliminuje ryzyko i przynosi pewne zyski.
Takie inwestycyjne perpetuum mobile nie istnieje na giełdzie, ponieważ zastosowane na szeroką skalę doprowadziłoby do destrukcji całego rynku - po odpowiednio długim czasie pieniądze z całego rynku znalazłyby się w jednych rękach. Ale co ze światem zakładów bukmacherskich, którego prawa nie są tak dopracowane jak giełdowe regulacje? Czy da się znaleźć przysłowiową dziurę w systemie, która pozwoli szybko stać się bogatym?